The King Cole
October 23, 2007 – 4:24 pmDziś rano w skrzynce pocztowej znalazłem kilka plików MP3 przysłanych przez czytelnika zbulwersowanego faktem, że posiadana przeze mnie polska muzyka i w ogóle muzyka, której słucham jest “zgredziarska”. Przysłana muzyka jest nowa ale też i… hmm, głośna. Mój świat jest tak przepełniony hałasem, że ostatnim czego pragnę jest samoudręczanie się dodatkowymi decybelami. To czego słucham nie koniecznie wynika z zamiłowania, lecz jest często wyrazem potrzeb. Zamiast odpoczywać i pracować w rytm młotów pneumatycznych, których dzwięk dobiega aż z centrum miasta, zamiast zarzynać ducha zgrzytem hard rocka, poszukuję ładu i łagodniejszych tonacji. Stąd jazz i muzyka klasyczna. Dzisiaj ten kilku-płytowy album:
