Szymon
July 31, 2007 – 7:01 pmGłosem demona
Szymon
mnie nazwano
! Czcigodny wielebny
Panie
Już wiem, że masz
baczenie nade mną
topora szyi przywierconej
do pnia
Nic i nic nie ujdzie
twojej wszechwładzy
choćbym spał
- wybudzisz mnie
szeptem albo tylko wrzaskiem
straszliwą wizją
albo się zmoczę
WIDZĄC
Gdy będę szedł
lub stał
lub siedział
jadł lub
srał
Nie opuścisz mnie,
Panie
Zawołasz a ja będę
wił
pokłony
trąc się i wyzwalając z odrętwienia
gały
Chciałem się zerwać
z zaprzęgu Szatana
Przywołałeś mnie imieniem
nowym, jakem pan nie ja
sługą swegoś nazwał!
![]()