Lover alone without love

September 30, 2007 – 7:31 pm

Byłam dzisiaj w kościele pierwszy raz od około miesiąca. Wcześniej w każdą niedziele jeździłam do krosna. Stanęłam na dworze opierając się o barierkę i obserwowałam jak po ścianie łażą pająki. Miałam gęsią skórkę! Oprócz tego, posłuchałam chwilkę kazania, które kojarzyło mi się z moim niedawnym wypracowaniem z polskiego o transplantacji narządów. Jakie to ciekawe!! Niby jestem już dorosła, jednak nie sposób mi się uwolnić od wychowania, które nakazuje mi chodzić do tej instytucji. Przynajmniej raz na miesiąc..

Wczoraj byłam na ekstremalnie-nieciekawym koncercie zespołu Piersi. Jednak zawsze miło jest zobaczyć kilku - niespodziewanie niewielu znajomych niż siedzieć w domu. Wcześniej byłam na- jakby to rzec- pizzy połączonej z osiemnastką z Kamilą. Dostałam niesamowicie oryginalny prezent… Harlequina 8) . D :D a raczej dwa. Hmm D

Nic nie umiem na jutro. Zastanawiam się, czy otwierać piwo… Raczej nie, bo piwo działa na mnie usypiająco, więc ani tyle się nie nauczę :/ No to ja już sobie pójdę. Do zobaczenia!

Frou Frou - The Dumbing Down Of LoveFrou Frou - Breath inBobby Darin - MoreBobby Darin - MoreMiłość w kwiatach

Post a Comment