Homus NIE jest Bogiem!
July 31, 2007 – 7:01 pmZrozumiał, że Boga nie ma i zrozpaczony uwziął się znaleźć Boga
w człowieku; niechby Boga jeśli rozumieć człowieka - nie zwierzem
żyjące. I musiał polec, bo Bóg to wyobrażenie doskonałości,
a człowiek tylko parszywym mięchem jest, padliną gnijącą w czasie,
który sam nazywa życiem (!)
I niechby przeczytał, ile wlezie, napisał, ile wlezie, wykoncypował, ile
- wlezie! wszystko to będzie na miarę człowieka - żałosnego osobnika,
który ubrdał sobie w swej pysze, ze jest nadzwierzęciem i odtąd zaczął
zwać się - dla odróżnienia od innych biologizmów (maszyn biologicznych)
- człowiekiem.
Ale nazwa ta nie czyni gówna deserem, a w drugą stronę już tak, choć,
rzecz bezsporna - wszystko wszystkim można wmówić, wyprać mózgi,
spreprawować mózgi, spreparować mózgi, spreparować myśli, sprepa-
rować myśl, iż golcem ocznym widać fałsz jest najczystszą prawdą
i oczywistością samą w sobie!
Wszelkie osiągnięcia tak zwanych najwybitniejszych jednostek (choć
ma to marną jakość bo to oni sami ustalają, co jest co) - naprzemiennie,
zależnie od czasu i miejsca, mody, aktualnej jakże ułomnej świadomości,
efektów wiadomych, tak że jest to kpina, bąk, bąkiem i chrząknięciem jest
wobec możliwości Tego, którego!
Zaprawdę, tarzam się ze śmiechu słysząc o donoszonych dokonaniach
ludzkich, o wielkich tego mrowiościętka! Aż płaczę, od śmiechu!
CZŁOWIOCZULĄNTECZKA, do dzieła!
Pragnę się pośmiać!!!! JA!!!!