Halloween

November 4, 2007 – 6:08 am

W wieczór Halloweenowy (31 X), po zachodzie słońca, pomiędzy 18:30 i 19:30 zapukało do naszych drzwi ponad 250 dzieci.

Tradycyjnie w ten wieczór dzieci przebierają się w przeróżne strachy - duchy, babajagi, wampiry, itp. Chodzą od domu do domu z wyzwaniem: Trick or treat (psota lub łakoć).

Do nadstawionej torebki (a w czasie gdy przejdą całą ulicę zanim dotrą do nas - ta torebka jest już duża i ciężka) trzeba włożyć czekoladkę lub narazić się na psotę (i lepiej nie oburzać się na dziecięcą łakomość na słodycze, podarwoując np jabłko, bo to grozi konsekwencjami nie do pozazdroszczenia!). Niegdyś, rzeczywiście można było oberwać od maluchów - jajkiem lub pomidorem w okno. W tym roku odważyłem się zapytać: Jaką psotę oferujesz? Większość wzruszała ramionami. Tylko jeden dzieciak powiedział: Buu!

Następnego ranka dowiedziałem się w psim parku, że grupki nastolatków (już za-starzy aby wybierać się na “trick or treat”) grasowały po ciemnku rabując maluchów ze słodyczy. Jak co roku zresztą…

Dynia (jack-o’-lantern):

Wszystkich Swietych [*]Halloween? Przebierz się za ipoda. Albo za MySpaceStrój na Halloween dla Edgara G.HalloweenHalloween

Post a Comment