Radosna twórczość
November 21, 2007 – 11:25 pmDzisiaj, w to miłe listopadowe popołudnie, mieliśmy kolokwium z mechaniki. Nie mam pojęcia, czy zaliczę. Za to w trakcie zrobiłam sobie przerwę w rozwiązywaniu zadań, żeby odpocząć a potem spojrzeć „świeżym” okiem na moje rozwiązania. W przerwie tej pomyślałam, że napiszę sobie fraszkę. Nie ukrywam, że pomysł ściągnęłam od pewnego Maćka, który nic nie potrafiąc na kartkówce z „Wesela” napisał fraszkę. Ja myślę, że coś tam dzisiaj umiałam, ale potraktowałam to jako mały przerywnik w kolokwium. Tak oto przedstawiam teraz moją radosną twórczość:
Kolokwium
Siedzę na kolokwium, piszę swoją pracę.
Może coś wymyślę, u sąsiada zobaczę.
U sąsiada nie widzę, nic wymyślić nie mogę.
Znowu będzie dwója, chyba wpadnę w trwogę.