Czar białych gór!
January 3, 2008 – 1:35 amPrzyznam się szczerze, że dawno nic nie pisałam i aż mi się wstyd z tego powodu robi. Dlatego też postanowiłam dzisiaj usiąść na chwilkę i zdać krótką relację z ostatnich dni. Gdyż na parę dni opuściłam mojego ukochanego Węża Kanałowego i udałam się w dalekie góry (do Krynicy Górskiej). Niedawne chwile białego szaleństwa wydają mi się jakby nierealne, ale jednak wiem, że były i mimo niklej ilości snu, makaronu codziennie na obiad i jeszcze jednej rzeczy towarzyszącej imprezom
, wypoczęłam jak nigdy chyba. Pobyt w nieco spartańskich warunkach w szkole z 3 łazienkami na 40 osób, gdzie ciepłej wody starczało tylko dla pierwszych 5, Sylwester w górach przy ognisku pozostawiły wiele niezapomnianych wspomnień. Wielu z Was może pomyśleć, że ironizuję, ale nie! Piszę całkiem poważnie. Ale żeby zrozumieć, trzeba poczuć atmosferę, która była naprawdę wyjątkowa. Nieważne gdzie: ważne z kim! A te wszystkie pozorne niedogodności tworzą klimat i niepowtarzalny efekt, którego nigdy nie zapomnę. Szczerze polecam!
I jeszcze mała ciekawostka: w podróży polecam słuchać francuskiego hip hopu. Ciekawe doświadczenie. ![]()
